Samochód w firmie 2019 – czy warto się pospieszyć z kupnem?

Na rok 2019 Ministerstwo Finansów szykuje nam jeżeli nie rewolucję, to poważne zmiany w podatkach. Sam projekt nowelizacji ustaw podatkowych skierowany do konsultacji społecznych ma 150 stron, zaś uzasadnienie 350. Na konsultacje w sprawie tak ważnej jak nasze podatki, przy takich obszernych zmianach resort przeznaczył aż (tylko) dwa tygodnie.

Część propozycji zmian tyczy się rozliczania kosztów samochodu osobowego przeznaczonego do używania w firmie oraz w celach prywatnych. Sam fakt propozycji nie jest zaskoczeniem – na gruncie podatku VAT istnieje już pojęcie użytkowania samochodu w cyklu mieszanym, gdzie odliczyć można tylko 50% podatku od towarów i usług – wprowadzenie podobnych regulacji na gruncie podatku dochodowego było tylko kwestią czasu.

Pierwszą zmianą jest zwiększenie limitu kwotowego zaliczenia w koszty zakupu samochodu. Dotychczas wynosił on 20 tyś euro , limit zostanie zwiększony do 150 tyś zł. Niejako stosując się do zasady coś za coś, MF objęło limitem również samochody będące przedmiotem leasingu i najmu długotrwałego – dotychczas w ramach leasingu ten limit nie obowiązywał. Zdaniem niektórych komentatorów takie rozwiązanie sprawi, ze leasing przestanie być opłacalny – moim zdaniem – nie całkiem.

Następną poważną zmianą jest ograniczenie możliwości odliczania od dochodu kosztów eksploatacyjnych, oraz kupna tego auta. W projekcie resort ograniczył te koszty do 50% – co ma sens w korelacji z odliczeniem podatku VAT. Na dzień pisania niniejszego artykułu „ostatecznie” rząd zdecydował o zaliczeniu do kosztów podatkowych 75% wydatków. Czy zostanie 75% czy 50% – do czasu podpisania ustawy nikt nie może być pewien. I tutaj właśnie pojawia się rozwiązanie przy którym leasing auta nadal będzie opłacany – gdyż limit zaliczania kosztów eksploatacyjnych nie będzie obejmował opłat – rat leasingowych – te nadal w całości pozostaną kosztem uzyskania przychodu.

Zmiany obejmą też samochody wykorzystywane w działalności, nie będące zaś środkiem trwałym – czyli samochody prywatne, Zgodnie z projektem, przedsiębiorca nie będzie musiał już prowadzić tzw. kilometrówki, ale w koszty zaliczy tylko 20% wydatków na samochód

Wobec tego, jak odpowiedzieć na pytanie zawarte w tytule? Drogi przedsiębiorco – jeżeli planujesz kupić auto droższe niż 150 tyś (134 529 zł jeżeli jesteś płatnikiem VAT) – warto się pospieszyć z leasingiem takiego auta, a czasu jest niewiele. Nowe zasady będą obejmować auta wzięte w leasing nie po wejściu zmian, ale po ich ogłoszeniu. W przypadku leasingu aut tańszych pośpiechu nie ma. W razie kupna samochodu pośpiech już nam niewiele da. Jeżeli samochód ma być droższy niż 80 tyś euro, a tańszy niż 150 tyś zł – warto poczekać z zakupem do nowego roku. Zakup samochodu teraz daje nam tylko tyle, że miesięczne odpisy amortyzacyjne w tym roku będą w 100% kosztem uzyskania przychodu, a od nowego roku – cóż zgodnie z nowymi regulacjami/

Wątpliwości moje budzi tylko jeden fakt. Zgodnie z art. 22a ustawy o PIT środek trwały podlega amortyzacji wtedy, gdy jest wykorzystywany przez podatnika na potrzeby związane z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą (tylko i wyłącznie), tak samo z zaliczaniem wydatków na eksploatację danego środka trwałego w koszty. Czyli mamy rozdźwięk – z jednej strony ustawodawca mówi, że jeżeli używasz samochód firmowy do celów prywatnych możesz podatniku odliczyć tylko część kosztów, natomiast w innym zapisie mówi, ze używając środek trwały prywatnie kategorycznie nie masz prawa do odliczania żadnych kosztów z nim związanych.

Mam nadzieję, że nowe przepisy pozwolą na spokojne użytkowanie auta w firmie, a nie zaczną być pułapką dla przedsiębiorcy.

0 Odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz dołączyć do dyskusji?
Zapraszamy do komentowania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *